Jeszcze tylko 5 miesięcy i po raz XIII rozpoczną się Mistrzostwa Europy w piłce nożne. Na samą myśl już nie mogę się doczekać :-) Każdy zadaje sobie pytanie, jak spiszą się nasi zawodnicy w roli debiutantów na tej imprezie? Ale ciekawe też, jak wypadną nasi kibice… Oby nie mniej gorzej niż na mistrzostwach świata w Niemczech w 2006 r. Jeśli tak będzie to atmosfera podczas turnieju, a przynajmniej podczas trzech meczów z udziałem Polaków na pewno będzie wyśmienita.
Bowiem kibice Austriaccy i Szwajcarscy to emocjonalnie i kibicowsko niewątpliwie odstają od naszych standardów. W Szwajcarii piłka nożna nie jest narodową pasją. Kibice, którzy przychodzą tam na stadiony bardzo często zachowują się, jakby byli na pikniku. Chociaż z drugiej strony, ma to swoje plusy, bowiem przynajmniej na trybunach jest bezpiecznie. Miejmy nadzieję, iż tamtejsza społeczność nie dozna negatywnego szoku, gdy pseudokibice z Polski spotkają się z kibicami Chorwacji.
Powracając natomiast do samych Mistrzostw Europy 2008 to pewnie każdy z nas zadaje sobie pytanie na co stać na tej imprezie Polaków? Przykładowo na Polaków w meczu z głównym faworytem imprezy Niemcami, bukmacherzy płacą 7 zł za jedną postawioną złotówkę. A jeśliby nasza drużyna zdobyła tytuł mistrza europy to dostalibyśmy za jedną postawioną złotówkę aż 34 zł. Najwięcej moglibyśmy zarobić, gdybyśmy postawili na gospodarzy imprezy Austriaków bo aż za jedną złotówkę dostaniemy aż 101 zł, oczywiście gdy zdobędą pierwsze miejsce… Oczywiście każdy rozsądny kibic w taki bieg sprawy nie wierzy. Chociaż z drugiej strony przypomnijmy sobie Greków sprzed 4 lat, których nikt nie traktował podczas Euro 2004 poważnie. Co ciekawe przecież Grecy tuż przed samymi mistrzostwami europy przegrali z naszą drużyną i to po samobójczej bramce…
Zatem, jak będzie? Już za pół roku wszystko będzie wiadomo.


Może Cię także zainteresuje: